Tradycje wielkanocne

Grafika przedstawia różnokolorowe pisanki w drewnianym koszu i na zielonej rafii.

Kiedy „zając” przynosi prezenty? W moim rodzinnym domu przynosił zawsze w Wielką Sobotę, do specjalnego gniazda przygotowanego dzień wcześniej i zawsze były to tylko i wyłącznie słodycze. Kiedy zamieszkałem w Poznaniu i założyłem rodzinę kolega „zając” zaczął nas odwiedzać w Wielkanoc o poranku i co ciekawe znacznie rozszerzył swoją „ofertę”, zaczynając od drobnych upominków, z czasem przechodząc do konkretów w stylu grudniowego gwiazdora.

Co kraj to obyczaj, ba co region to obyczaj. W tym roku w wielu domach „zając” z pewnością powróci do starych przyzwyczajeń i przykica do nas ze słodkim upominkiem, który w obecnych czasach najłatwiej mu zorganizować. Najważniejsza jest jednak tradycja budowania gniazda dla „zająca” lub poszukiwanie przez nas gniazda, w którym będzie się znajdował prezent. Wiadomo, ze czas wyczekiwania na prezenty i dla dużych i w szczególności dla małych dzieci jest czymś wspaniałym. Warto pamiętać o tym, że zając jest głęboko zakorzeniony w tradycji Świąt Wielkanocnych i symbolizuje płodność.

Pisanki, kraszankami, wyklejanki itd. zawsze pięknie prezentują się w koszyczku do „święconki” i na wielkanocnym stole. Nawet tam, gdzie nikt nie ma plastycznych zdolności (tak było u mnie w domu) warto choćby ugotować jajka w łupinach od cebuli lub pokrojonych na kawałki czerwonych buraczkach. Zawsze na tak „pomalowanych” jajkach można coś wyskrobać na skorupce. W przypadku większej gromadki dzieci w domu sprawdza się złożenie autorskiego podpisu na jajku. Tam, gdzie talentów plastycznych nie brakuje w przygotowaniu wielkanocnych pisanek ogranicza nas tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia. Inspiracji możecie szukać w internecie.

Grafika przedstawia pomarańczową pisankę zawieszoną na gałązce bazi

Kiedyś jajka farbowano naturalnymi barwnikami, takimi jak już wspomniane łupiny cebuli czy burak, ale również korą dębu na kolor czarny, płatkami nagietka na niebiesko, czy na fioletowo owocem czarnego bzu. W celu wzmocnienia koloru dolewano do wywaru octu, a po skończeniu dekorowania przecierano pisanki oliwą lub olejem w celu nadania połysku. Dziś do barwienia jajek można użyć specjalnych farb spożywczych, efekt będzie podobny, a pracy mniej. Pamiętajmy, że jajka możemy dekorować w dowolny sposób, można je nawet upiększyć flamastrami. Każde jajko będzie piękne i oryginalne, ponieważ będzie wykonane przez nas samych. Pisanki, które stały się dziełami sztuki możecie obejrzeć na stronie Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Lany poniedziałek, czyli „śmigus dyngus” (taka nazwa obowiązywała w domu) to tradycja bardzo stara. Swoiste oczyszczenie z biegiem lat przybierało różne formy, które zazwyczaj polegały na częściowym lub całkowitym zmoczeniu osoby, która na swojej drodze wspomnianą tradycję spotykała. W tym celu niektórzy wykorzystują naczynia o dużej pojemności (tej tradycji nie pochwalamy), lub współczesne sikawki najczęściej w formie pistoletów lub karabinów na wodę. Z punktu widzenia rodzica polecam te jak najmniejsze. Dziecka nie trzeba wtedy tak często przebierać i częściej musi napełniać zbiorniczek z wodą co daje nam czas na ukrycie się lub zmianę koszulki na suchą. Pamiętajmy jednak, ze tradycja to rzecz święta i suchą stopą lanego poniedziałku przejść nam nie wolno. Początkowo śmigus i dyngus były oddzielnymi zwyczajami. Śmigus był dniem smagania witkami, a dyngus polewania wodą, najczęściej młodych panien. Zwyczaje były znane już w czasach Słowian.

Grafika przedstawia pęczek bazi udekorowanych różową wstążką

Choć mięło już kilka dni od Niedzieli Palmowej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby palmę wykonać i udekorować nią dom, ponieważ palma jest nieodłącznym elementem polskiej tradycji wielkanocnej. Palmy tradycyjnie tworzy się z kwiatów, ziół, bukszpanu, czy wierzby i trzciny. Ich wygląd i wielkość zależą w od tradycji danego regonu. W Polsce tradycja tworzenia palm sięga XI wieku, ale np. w Jerozolimie pierwsze wzmianki o procesjach z palmami sięgają już IV wieku. Kilka ciekawostek, a może i inspiracji znajdziecie na stronie Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

Koszyk ze święconką to jeden z symboli Świąt Wielkiej Nocy. Pamiętajmy, że zawartość koszyka może być ozdobą stołu. Wszak poświęconym jajkiem dzielimy się, składając sobie życzenia, jak opłatkiem w trakcie Wigilii. Zwyczaj święcenia potraw zagościł w Polsce w XIV wieku, a to co wkładamy do koszyka nie jest przypadkowe. Tradycyjnie w koszyku znajdują się jajka – symbol nowego życia, baranek (np. z masła) z czerwoną chorągiewką jest symbolem Zmartwychwstałego Chrystusa, chleb – symbol pokarmu dla ciała, jak również pokarmu dla duszy (odniesienie do eucharystii), wędlina oznacza dostatek (w poprzednich wiekach, w przeciwieństwie do dzisiejszych czasów, mięso rzadko gościło na stołach). Ciasta i wypieki są nagrodą za 40 dni postu. Chrzan oznacza tężyznę fizyczną i siłę, sól nadaje smak i chroni przez zepsuciem. Sposobów interpretacji zawartości koszyka ze święconką jest tak wiele jak tradycji co w koszyku należy umieścić.

Grafika składa się z 4 zdjęć przedstawiających kolejno: różne ciastka udekorowane gałązką bukszpanu, miseczkę białej zupy posypanej pokrojonym szczypiorkiem, placek drożdżowy z owocami i połówki jajek udekorowane szczypiorem

Moim zdaniem jedną z najpiękniejszych i zarazem najsmaczniejszą tradycją jest kuchnia. Gotowanie, pieczenie to fantastyczny sposób na wspólne spędzanie czasu. Nic tak nie łączy jak wspólny stół. Żurek, biała kiełbasa, pasztety te tradycyjne i wegetariańskie, jaja faszerowane, rzeżucha, bez której u mnie nie ma Świąt. Później mazurki, baby i inne słodkości… (podpowiedzi, jak np. udekorować mazurki możecie znaleźć na naszym kanale na YouTube’ie) Ślinka sama cieknie jak tylko sobie pomyślę o tym co czeka mnie przy wielkanocnym stole. Pamiętajmy, że niezależnie od tego co znajdzie się na stole, będzie pysznie, bo stół, zwłaszcza świąteczny, to nie tylko jedzenie, jak pyszne by nie było, ale to przede wszystkim spotkanie, poznanie, drugi człowiek. Wiem, że spędzamy ostatnie tygodnie wspólnie, ale spotkanie przy stole, to zawsze spotkanie inne, niejako uduchowione, po prostu świąteczne.

Nie sposób w tak krótkim artykule opisać, choćby pobieżnie, wszystkich świątecznych zwyczajów. A jakie są Wasze ulubione? Napiszcie do nas cir@pcs-poznan.pl.